niedziela, 8 września 2013

Rozdział 3

Zemsta jest słodka , w moim przypadku gorzka.
Torres wciągnął Monikę i namiętnie pocałował ona się  nie broniła ale wiedziała że i tak nic z tego nie będzie.
--mhmmm moja ulubiona malinowa szminka. -Uśmiechnął się a Monika wypuściła się z jego objęć.
-Co to miało być Nando ?                       
-No co ? Pocałowałam cię. Tego właśnie pragnąłem...
-Ale ja nie chce nie rozumiesz ? -Zapytała ze wściekłością i poszła w swoją stronę...

Parę godzin później dziewczyna wyszła ze stadionu zobaczyła że Andre czeka na nią przy swoim samochodzie.
 -Zapraszam. -Uśmiechnął się a dziewczyna pocałowała go w policzek i wsiadła do samochodu. Całą drogę przemilczali w ciszy.
-Pojedziemy do takiej fajnej włoskiej knajpki do której codziennie chodzę , mają pyszne jedzenie i wino.  Gdy dojechali do knajpy , weszli do niej i usiedli w bardzo romantycznym miejscu bo było tam dosyć ciemno i były zapalone świeczki.
-Jezus , ale to romantycznie. -Zachwyciła się Monika a Schurrle się uśmiechnął.
-Nie bez powodu cie tu zabrałem. Chciałbym cię lepiej poznać  i powiedzieć ci że... Podobasz mi się.
-Miło mi. -Dziewczyna obdarzyła go uśmiechem , potem zamówili dobre wino i zjedli jakieś włoskie danie.

Monika :
Wiedziałam ! Wiedziałam że mu się podobam. Teraz tylko trzeba pomóc szczęściu i wypić kilka lampek wina dla odwagi i noc będzie nasza.
Andre :
Ona chyba nie ma w związku ze mną  takich planów jak ja z nią. Chciałbym wiedzieć co ona czuję , chyba się zakochałem. Ona jest niesamowita , znam ją zaledwie 2 dni a rozmawiamy jakbyśmy znali się od wieków. Może jest to właśnie TA której szukam przez całe swoje życie ?
Monika *
-To gdzie teraz idziemy ? -Zapytałam już lekko wstawiona stojąc obok samochodu.
-Do mnie ? -Odpowiedział. -Obejrzymy jakiś film czy wypijemy coś ?
-No ja to napije na pewno , ale ty jesteś mi do tego potrzebny. -Uśmiechnęłam się i wpadłam mu w ramiona, on skorzystał z okazji i mnie pocałował. Całowaliśmy się chyba z pięć godzin  Oparł mnie na maskę i zaczął ściągać bluzkę. Zatraciliśmy się chyba , bo myśleliśmy ze lezymy na łóżku.
-Andre. Nie tutaj , ludzie patrzą. -Skarciłam go , a on wziął mnie na ręce i posadził na fotelu pasażera.
-Jedziemy do domu. -Powiedział i ruszył z całych sił. Był pijany , to fakt , ale dużo czasu zajęło by nam wzywanie taksówki. Nie chcieliśmy tracić ani chwili dłużej... 
Do jego domu zajechaliśmy w  niecałe 10 minut. Był duży i nowoczesny , miał  piękny ogród i basen , wniósł mnie do niego na rękach nie przestając całować.  Zaniósł mnie do sypialni i od razu zaczął pozbywać się mojej garderoby.  Czułam  że rozpłynę się z rozkoszy , był taki czuły i namiętny , nigdy nie spotkałam tak wspaniałego faceta. Po tym wszystkim co się wydarzyło usnęliśmy przytuleni do siebie...

Dzień później :
-Z kim spędziłaś noc ? -Dopytywała się Karolina. -Bałam się o ciebie. Myślałam  że może Marco się gdzieś poćwiartował czy co...
-Pojebało cię ? -Odpowiedziałam śmiejąc się. -Jak chcesz wiedzieć z kim to ci powiem. Z Schurrle.
-Jezu , dziewczyno ja wiedziałam że między wami coś będzie.
-No i jest , on jest cudownym chłopakiem. -Zamyśliłam się przez chwilę , ale z zamyśleń wyrwało mnie pukanie do drzwi. Za drzwiami  stał Oscar  z jakąś kartką papieru...

-Cześć. -Przywitał się i pocałował Karolinę w usta.
-Co to za kartka ? -Zapytałam.
-No właśnie. Mou kazał przekazać ci upomnienie w sprawie pobicia Marco. Przepraszam ale musiałem.
-Dawaj to ! -Wyrwałam mu to z reki i wkurzyłam sie na maksa. -Jakie pobicie ? Ja mu tylko lekko walnęłam z piąchy nic więcej.
-Lekko ? Dziewczyno ! Walnęłaś tak że nie może zagrać w następnym meczu bo ma nos złamany. 
-Mogłam mu walnąc tak żeby mu odleciał ! -Walnęłam kartką i poszłam do swojego pokoju , oczywiście tradycyjnie trzasnęłam drzwiami tak by odreagować. Niefortunnie drzwi wypadły z zawiasów i uderzyły w głowę Oscara który stał obok nich.
-Boże ! Oscar ,nic ci nie jest ? -Zapytałam z wściekłością na siebie , ale zaraz potem dosiadłam na komputer i sprawdziłam wiadomości na poczcie i o nim , o Marco. Chciałam wiedzieć o nim wszystko , gdzie mieszka , gdzie mieszka jego rodzina. Czy ma dziewczynę. Po sprawdzeniu tego wszystkiego zgasiłam komputer i wspólnie z Karoliną podniosłam Oscara z podłogi. Karolina przyłożyła mu lód do głowy , tak się uderzył że nie wiedział gdzie się znajduje , po paru minutach doszedł do siebie...

 Ja wzięłam taksówkę i pojechałam pod adres który podał ktoś w internecie , tam najprawdopodobniej mieszkał Van Ginkel.  Wysiadłam i  pomyślałam że po co ja tu w ogóle przyjechałam ? Co chciałam tym osiągnąć ? Stałam jeszcze z 5 minut przed domem , ale jakaś wewnętrzna siła kazała mi zadzwonić dzwonkiem.
Zadzwoniłam. Drzwi  otworzył on , był w szlafroku. Zdziwił sie że przyszłam , mogłabym nawet stwierdzić że widziałam w jego oczach zadowolenie , a moze nie ? Może właśnie to chciałam zobaczyć...
-Co ty tu robisz ? -Zapytał a ja zamarłam.
-Chyba .. no wiesz pomyliłam domy. -No tak , jąkałam się stałam tak jak jakaś analfabetyczka. W pewnym momencie  podeszła do nas jakaś kobieta i zawołała imię Marco !.
-Cześć synku. A kto to ? Twoja nowa dziewczyna ? -Zapytała a on zaniemówił. Jego mama podeszła do mnie i popatrzyła na mnie. 
-No wchodźmy kochani do domu ! Jest dość zimno. -Popchnęła mnie w stronę drzwi , a ten tchórz nawet nic nie powiedział tylko popatrzał na mnie , jak by chciał powiedzieć przepraszam. Kobieta zdjęła kurtkę i wyjęła aparat.
-No co tak stoicie ? Pocałujcie się ! -Że co ? Miałam całować swojego wroga ? On w ogóle nie mógł dojść do słowa , ale tchórz.
Także chwycił mnie w pasie i czule pocałował , nawet mi się to podobało , miał takie cudowne usta a jak pachniał.
-Mamy świetną fotkę ! Uprawię do ramki , wszyscy w domu będą zachwyceni. 
-Ja już muszę iść. Do widzenia.  -Wybiegłam z domu z całkowitym zaskoczeniem , nie wiedziałam że będę się całowała z moim największym wrogiem... 

****
Karolina ! Pośpiesz się ! Musimy jechać bo autobus już na nas czeka ! -Karolina mnie wkurzyła. Mieliśmy jechać z chłopakami do Dortmundu  na Mesz z BvB a ona się grzebała. Jak by odjechali bez nas to by był koniec naszej przygody z Chelsea.  Kiedy wysiedliśmy pod stadionem z taksówki  , Mou czekał na nas pod autobusem , widziałam ten już jego porażający wzrok.
-Następnym razem nie będziemy czekać. Spóźniłyście się 20 minut ! -Krzyknął a my weszłyśmy do autobusu.  Karolina tradycyjnie usiadła obok Oscara z którym była już w oficjalnym związku. A ja  usiadłam z Kevinem. Miałam z nim bardzo dobry kontakt , chodziłam z nim na długie spacery i grałam w fifę. Jak zawszę drażnił się ze mną , łaskotał itp : Zauważyłam że Marco na mnie spogląda , zlekceważyłam to acz kolwiek  nie rozmawiałam z nim od tej feralnej wpadki , nawet się z nim nie kłóciłam po prostu nic. Schurrle czasami do mnie zagadywał , ale nie miałam czasu na niego. Dziwne bo na Kevina miałam... Może z Andre jednak była tylko jedna noc. Może mu się wcale nie podobam ?

-Cześć. Możemy pogadać ? -Zapytał Andre.
-A gdzie ? 
-Chodź koło kibla. -Poszłam z nim ale nie wiedziałam czego się spodziewać.
-Lubię cię. Nawet bardzo cię lubię. Ale musisz mi powiedzieć co ty czujesz. -Złapał mnie za rękę i mocno ścisnął tak abym mu powiedziała.
-Andre puść. -Uświadomiłam sobie że ja go nie kocham . Że muszę mu to powiedzieć. 
-Jezus , ja cię nie ..... -Wydukałam z siebie a on puścił moją rękę i odszedł. Tak naprawdę kocham innego....

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Szkoda , bo krótki mi wyszedł ;c

Czytasz =komentujesz.

8 komentarzy:

  1. Nie jest krótki, poza tym ja zawsze powtarzałam i powtarzać będę, że nie liczy się ilość, tylko jakość. Cały czas jest tyle akcji, że można by było czytać całymi godzinami i dalej się nie znudzi. Zastanawiam się kogo kocha tak naprawdę główna bohaterka, widać, że Schurrle na niej zależy, ale skoro jej zależy na kimś innym...to wracam do punktu wyjścia. Haha, ty musisz zawsze tak tajemniczo zakańczać rozdział? Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega, mega i jeszcze raz mega <3.
    Myślę, że bohaterka zastanawia się, a raczej wie, że podoba jej się Marco. :) Ale ona chce się odegrać za to co zrobił jej Marco.
    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo , bardzo bardzo dziękuje . <3

      Tak , podoba jej się Marco :)

      Pozdro . :*

      Usuń
  3. Ale fajny <3 Czm ona nie bd z Andre ? :CC

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja napisałam co sądzę na asku, więc tu tylko skomentuje. Podoba mi się *_* Wyczuwam chemię między główną bohaterką a Marco *_*

    OdpowiedzUsuń