Pierwsza wymiana zdań i kłótnia .. Kto by pomyślał..
18+ xdd
18+ xdd
Następnego dnia rano :
Dzisiaj miał odbyć się trening i Monika miała bacznie obserwować każdego z piłkarzy. Zjadła śniadanie , ubrała się , odpaliła nowiusieńkie Audi A4 i ruszyła. Gdy zajechała na parking przed stadionem, niefortunnie wylała na siebie gorącą kawę w kubku i straciła panowanie nad autem próbowała skręcać i hamować ale i tak jej samochód skończył uderzając w samochód Van Ginkela.
Dzisiaj miał odbyć się trening i Monika miała bacznie obserwować każdego z piłkarzy. Zjadła śniadanie , ubrała się , odpaliła nowiusieńkie Audi A4 i ruszyła. Gdy zajechała na parking przed stadionem, niefortunnie wylała na siebie gorącą kawę w kubku i straciła panowanie nad autem próbowała skręcać i hamować ale i tak jej samochód skończył uderzając w samochód Van Ginkela.
-No kurwa , co to ma być ? -Zapytał wściekły kiedy Monika wychodziła z samochodu.
-Przepraszam. -Odezwała się a on spojrzał na nią złowrogim wzrokiem.
-Mnie to nie obchodzi , wgniotłaś mi cały prawy bok , samochód ma być bez skazy i naprawiony inaczej Mou cię wywali a ja pójdę na policję. -Oddał dziewczynie kluczyki i odszedł a ją zamurowało.
-Spierdalaj z tymi kluczykami. -Rzuciła je na podłogę i wy ciągła czek. -Masz tu kasę. Sam sobie naprawisz. Jeśli tak kwota cię nie zadowala to napiszę nowy czek ! Jak chcesz to idź na policję ale ode mnie się odjeb..
Dziewczyna weszła do swojego małego gabinetu i rzuciła z całej siły torbę i kurtkę na fotel , który przewalił się a huk był głośny.
-Co się stało ? -Zapytał Schurrle wchodząc bez pukania.
-Nic. Nie wiem czy powinnam tu pracować.
-hmmm chodź na trening. Bo zaraz się zaczyna , nie użalaj się nad sobą. -Schurrle podszedł do dziewczyny i pociągnął za rękę , a ona wcale się nie broniła , wzięła tylko notatnik i coś do pisania...
Na treningu zjawiła się również Karolina która świetnie dogadywała się z Luizem i Matą. Śmiali się ,coś tam gadali... Monika bardzo zazdrościła jej takiego kontaktu z piłkarzami.
-Eee Monika. -Powiedziała podchodząc.
-Co ?
-Dlaczego twój wóz jest czerwony skoro był biały ? -Zapytała złośliwie a Monika wstała i podeszła do Marco.
-Oblałeś mój samochód czerwoną farbą ? ! -Zapytała popychając go.
-hmmm Tak ? -Zaczął się śmiać a inni krzywo spojrzeli na niego.
-Jesteś pojebany ! -Monika poszła teraz na parking i zobaczyła swój samochód w całkowitym zniszczeniu.-Masz scyzoryk Karolina ?
-Mam a po co ci ?
-Dawaj ! Nie pytaj się. -Karolina podała Monice srebrny scyzoryk , ta podeszła do auta Marco i zaczęła robić rysy.
-Hahhah w co wy gracie ? -Zapytał Torres który podchodził do dziewczyn.
-Hmmm piękne moje dzieło. Nie ma za co panie "Van Kibel ". -Monika zobaczyła Marco i rzuciła mu pod nogi scyzoryk... i odeszła...a Marco zamurowało.
-Ło Marco ostra dziewczyna. -Zaśmiał się Cole który oglądał samochód kolegi.
-Jeszcze się okaże kto będzie górą. -Van ginkel zaśmiał się i zadzwonił po pomoc drogową..
U dziewczyn wieczorem :
-Ale ty lubisz tego Van Ginkela. -Zaśmiała się Karolina a Monika rzuciła w nią książką.
-Pojebało cię do reszty ? Najgorszy typ jakiego kiedykolwiek widziałam. -Syknęła a ktoś zapukał do drzwi.
-Idź otwórz Monia bo ja muszę paznokcie dokończyć. -Rzuciła Karolina a Monika wstała i poszła otworzyć drzwi.
Za drzwiami stał Fernando i Oscar którzy mieli dostarczyć dziewczyną jakieś ważne dokumenty dotyczące ich umowy w sprawie pracy.
-Cześć. Przynieśliśmy wam jakieś dokumenty które dał na Mou. -Powiedział Brazylijczyk a Monika się uśmiechnęła i również przywitała.
-Wejdziecie do środka ? -Zapytała.
-Jasne. Macie coś mocnego do picia ? -Zapytał pod jarany Oscar.
-Jasne. Z przyjemnością się z wami napijemy.
-Cześć. -Przywitała się Karolina. -
Monika podała najmocniejsze drinki , nalała chłopakom i Karolinie i tak się zaczęło.. Drink za drinkiem i wszyscy byli już mocno napici. Oscar i Karolina zaczęli ostro flirtować , tak że po jakimś czasie już byli w swoich objęciach. Monika i Nando śmiali się i opowiadali rożne głupstwa..
-To my idziemy. -Oznajmiła Karolina i pociągnęła za sobą Oscara.
Weszli do jednego z pokoi i zaczęli się namiętnie całować. Po chwili zaczęli rozbierać się , nie przestając się całować. Wkrótce ich pocałunki były coraz bardziej podniecające i schodziły ku dołowi.. Karolina zaczęła zabierac się za męskość Oscara a on był tym bardzo podniecony i wiedział że Karolina będzie jego... Wkrótce poczuła go w sobie .. nie chciała go z siebie wypuszczać..
-Ale stękają. -Zaśmiał się Torres.
-Hahaha. Mają chyba dobry ..
-Ja już sobie pójdę. To do jutra. -Nando pożegnał się i pomachał na pożegnanie..
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hahaha i jak mi wyszedl ?
Czytasz =komentujesz :)
-Jesteś pojebany ! -Monika poszła teraz na parking i zobaczyła swój samochód w całkowitym zniszczeniu.-Masz scyzoryk Karolina ?
-Mam a po co ci ?
-Dawaj ! Nie pytaj się. -Karolina podała Monice srebrny scyzoryk , ta podeszła do auta Marco i zaczęła robić rysy.
-Hahhah w co wy gracie ? -Zapytał Torres który podchodził do dziewczyn.
-Hmmm piękne moje dzieło. Nie ma za co panie "Van Kibel ". -Monika zobaczyła Marco i rzuciła mu pod nogi scyzoryk... i odeszła...a Marco zamurowało.
-Ło Marco ostra dziewczyna. -Zaśmiał się Cole który oglądał samochód kolegi.
-Jeszcze się okaże kto będzie górą. -Van ginkel zaśmiał się i zadzwonił po pomoc drogową..
U dziewczyn wieczorem :
-Ale ty lubisz tego Van Ginkela. -Zaśmiała się Karolina a Monika rzuciła w nią książką.
-Pojebało cię do reszty ? Najgorszy typ jakiego kiedykolwiek widziałam. -Syknęła a ktoś zapukał do drzwi.
-Idź otwórz Monia bo ja muszę paznokcie dokończyć. -Rzuciła Karolina a Monika wstała i poszła otworzyć drzwi.
Za drzwiami stał Fernando i Oscar którzy mieli dostarczyć dziewczyną jakieś ważne dokumenty dotyczące ich umowy w sprawie pracy.
-Cześć. Przynieśliśmy wam jakieś dokumenty które dał na Mou. -Powiedział Brazylijczyk a Monika się uśmiechnęła i również przywitała.
-Wejdziecie do środka ? -Zapytała.
-Jasne. Macie coś mocnego do picia ? -Zapytał pod jarany Oscar.
-Jasne. Z przyjemnością się z wami napijemy.
-Cześć. -Przywitała się Karolina. -
Monika podała najmocniejsze drinki , nalała chłopakom i Karolinie i tak się zaczęło.. Drink za drinkiem i wszyscy byli już mocno napici. Oscar i Karolina zaczęli ostro flirtować , tak że po jakimś czasie już byli w swoich objęciach. Monika i Nando śmiali się i opowiadali rożne głupstwa..
-To my idziemy. -Oznajmiła Karolina i pociągnęła za sobą Oscara.
Weszli do jednego z pokoi i zaczęli się namiętnie całować. Po chwili zaczęli rozbierać się , nie przestając się całować. Wkrótce ich pocałunki były coraz bardziej podniecające i schodziły ku dołowi.. Karolina zaczęła zabierac się za męskość Oscara a on był tym bardzo podniecony i wiedział że Karolina będzie jego... Wkrótce poczuła go w sobie .. nie chciała go z siebie wypuszczać..
-Ale stękają. -Zaśmiał się Torres.
-Hahaha. Mają chyba dobry ..
-Ja już sobie pójdę. To do jutra. -Nando pożegnał się i pomachał na pożegnanie..
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hahaha i jak mi wyszedl ?
Czytasz =komentujesz :)






